Wystawa
W programie wydarzenia przewidziano:
- odczyt przez artystę dialogu „Kula i Kuna”,
- pokaz fragmentu etiudy „Dąb”,
- pokaz elipsoidy,
- prezentację serii „Tunel”.
W godzinach 17:00-19:30 wernisażowi towarzyszyć będzie projekcja etiud filmowych.

Biblioteka UŁ
Wybór miejsca wystawy, która zajmie parter starego i nowego gmachu Biblioteki, nie jest przypadkowy. Artysta pragnie w ten sposób uhonorować pamięć Michała Kuny, wieloletniego Dyrektora Biblioteki UŁ, a także nawiązać do ich spotkania w pracowni drzeworytnika.
Dialog „Kuna i Kula”, jak Nowicki nazwał tamtą rozmowę, został skrzętnie zapisany przez artystę i zostanie przez odczytany podczas wernisażu wystawy.
Nie jest to pierwsza współpraca artysty z Biblioteką UŁ. W 2022 roku, z okazji Nocy Muzeów, reprodukcja jednej z prac Andrzeja Nowickiego – barwionego drzeworytu „Garaż” z „Teki łódzkiej 2” (1988) – pojawiła się symbolicznie w przejściu łączącym nowy i stary gmach Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego. Wyklejone na drzwiach łączących nową strefę studencką i hol starego gmachu, dzieło stało się metaforycznymi „drzwiami do łódzkiej historii”, otwierającymi zarówno przestrzeń, jak i wyobraźnię odbiorców.
Tunel
Profesor Jagoda naszą klasę zaprowadził na łódzkie podwórze. Oko pierwszaka z liceum plastycznego dostrzega podwórko przy ulicy Gdańskiej 29 - mój pierwszy tunel. Kilka lat później magister sztuki wychodzi z tuneli bram na ulicę Piotrkowską. Od Placu Wolności do Placu Niepodległości wędruję ze szkicownikiem. Obowiązkowe: kominiarka i kalesony, bo w bramach przeciągi. Nie całą ulicę ująć, ale całość. Nie 318 numerów, ale jej orszak. Marsz z wlotu do wylotu, w poprzek i do dna. Piotrkowskiej robią złoty makijaż. Pomnik Łodzian. W drzeworytni przy Piotrkowskiej 59 wycinam sferyczny tunel - drukującą kulę. Bryłę wytaczam z podwórza, przez bramę i na ulicę. Nikt nie widzi na niej dziewczyn wyginających się ku słońcu. Kula to kula. A jakby tak wyciąć człekokształtną formę drukową? Różne ksywy dostaje. Drukującą lalkę czynię gwiazdą filmową. Matrix? Nie. Raczej to oblubienica z Pieśni nad pieśniami. I tak zyskuję kolejny tunel. Taką matkę tunelu ulicy. Taką oblubienicę matrycy. Operatorka filmuje mnie z Drukującą. Przysiadamy na Ławeczce Tuwima. - Przyniósł pan Tuwimową? - cyklista wywołuje poetycki chodnik. Kamienice drżą. Niedaleko drzeworytni wiercą tunel średnicowy. ,,Faustyna” staje. Kilometr został do Łodzi Fabrycznej. „Prysła wątła nić... Wstydź się, dziewczę, wstydź!”. Awarię notuję na drzeworycie-zwoju pod nazwą „Tunel” o długości dziesięciu metrów. To autoportret wpisany fastrygą w ulicę. W rytmie pachołków bram. Z maszkaronem i medalionem profilu Dürera z Kamienicy pod Gutenbergiem, kosmitą na planecie, dłonią Rubinsteina, włókniarką i babą z „Górniaka”. Dziś zwój-księgę rozwijam w bibliotece. W niej ktoś wydobył ze zbiorów specjalnych mój ręcznie barwiony drzeworyt*, a jego reprodukcję nakleił na drzwi do starej BUŁy. Klamkę naciskam i korytarz ksiąg.
(Andrzej Nowicki, „Tunel”)

Andrzej Nowicki
Pabianiczanin, urodzony w 1958 r. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Łodzi, w pracowni technik drzeworytniczych, pod kierunkiem Andrzeja M. Bartczaka.
Przez siedemnaście lat prowadził pracownię „Drzeworytnia” w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej 59.
Jego twórczość to przestrzeń, w której druk zyskuje nieoczekiwaną głębię, wchłania otoczenie, przenika materię i myśli. Pełna jest śladów niematerialnych, kodów czekających na odczytanie i dialogu między ciałem a kreowaną formą - Wojciech Wycichowski, architekt.
To szaleniec w swojej wyobraźni, niedostępny, chroniący swoje światy… „Fascynująca antropomorficzna DRUKUJĄCA” - Sebastian Dudzik w monografii „Język procesu we współczesnej grafice polskiej”.

Wystawa będzie otwarta dla zwiedzających do 29 maja 2026 r. Wstęp wolny, zapraszamy.
